Menu Zamknij

Aniołowie

Aniołowie są potężni, wykonują Boże polecenia:
Błogosławcie Pana, wszyscy Jego aniołowie, pełni mocy bohaterowie, wykonujący Jego rozkazy, (posłuszni na dźwięk Jego słowa). Ps 103,20

Aniołowie oddają Bogu cześć, chwałę:
Chwalcie Go, wszyscy Jego aniołowie, chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy! Ps 148,2

Między ostatnim biblijnym prorokiem Starego Testamentu, a narodzinami Jezusa jest około 400 lat, które nazywane są niekiedy latami „ciszy". W tym okresie nie pojawia się żaden prorok, nie ma ludzi głoszących słowa od Boga, nie pojawiają się aniołowie.

Po okresie „ciszy" jako pierwszy pojawia się anioł Gabriel, który przynosi wiadomość kapłanowi Zachariaszowi, że pomimo podeszłego wieku jego żony, urodzi im się syn, Jan, który będzie prorokiem Najwyższego.

Ten sam Gabriel przychodzi do Marii zwiastując jej, że będzie matką Mesjasza, zapowiedzianego przez Boga, oczekiwanego od pokoleń przez naród izraelski.

Następnie Anioł Pański pojawia się we śnie Józefowi, który ma być mężem Marii, wyjaśniając mu, że Maria jest dziewicą, że nie jest brzemienna za sprawą mężczyzny, ale z Ducha Świętego, a dziecko, które urodzi jest oczekiwanym Mesjaszem.

W dniu narodzin Jezusa anioł objawia pasterzom, że właśnie w tej chwili urodził się Mesjasz, a zaraz potem pojawia się przed oczami pasterzy mnóstwo zastępów niebieskich chwalących Boga.

Przed przybyciem Boga Króla, aniołowie mają „pełne ręce roboty”…

Betlejem

Betlejem (Efrata), po hebrajsku znaczy – „dom chleba".

W czasach starożytnego Kanaanu miasto poświęcone było bogu wojny Lahmu. Za czasów Królestwa Izraelskiego zostało przebudowane w twierdzę, jedną z piętnastu warowni w Judzie. Miasto leży około 10 km na południe od Jerozolimy, na zboczu skalistego wzgórza, przy drodze biegnącej z północy na południe, którą wędrowały karawany z Jerozolimy do Egiptu.

Ludność utrzymywała się z rolnictwa i hodowli, ponieważ od zachodu miasto sąsiaduje z żyznymi stokami górskimi, jednak na wschodzie rozciąga się bezludna Pustynia Judzka.

Na północy miasta znajduje się grób ukochanej żony patriarchy Jakuba, Racheli.

Betlejem to miasto rodzinne króla Dawida, któremu Bóg obiecał potomka, który będzie na wieki panował na jego tronie, Mesjasza czyli „pomazańca”- namaszczonego pośrednika Boga (2 Sm 7,12-14). Bóg przepowiedział przez proroków, że ten niezwykły władca urodzi się w Betlejem. (Mi 5,1)

W mieście, w którym stała świątynia boga wojny urodził się Książę Pokoju. W „domu chleba" pojawił się Ten, który daje chleb życia.

Gościnność

Na obszarze starożytnego Bliskiego Wschodu gościnność była bardzo ważną częścią kultury jego mieszkańców.

Czytamy o tym już w pierwszej księdze Starego Testamentu, kiedy Abraham, patriarcha narodu izraelskiego, zobaczywszy w skwarny dzień nadchodzących przybyszów, wybiega na ich spotkanie, prosi by nie omijali jego namiotów, przynosi wodę do obmycia nóg strudzonym wędrowcom, zaprasza do odpoczynku w cieniu drzewa. Przygotowuje poczęstunek: chleb, mleko, masło, pieczone mięso i zachęca do posiłku, potem odprowadza ich.

Gościnność była Bożym nakazem dla Żydów. „Jeżeli w waszym kraju osiedli się przybysz, nie będziecie go uciskać. Przybysza, osiadłego wśród was, będziecie uważać za tubylca. Będziesz go miłował jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej; Ja jestem Pan, Bóg Wasz”.
(Kpł 19,33-34).

Kiedy Józef z brzemienną Marią przybyli do Betlejem, wbrew prawu byłoby odmówić noclegu przybyszowi, a nawet krewnemu, którym mógł okazać się Józef.

Potomek Dawida z żoną w ciąży przybywa do miasta pochodzenia króla Dawida, prawo nakazywało więc przyjęcie takiego gościa w swoje progi.

Herod

Jakże wielkie musiało być zaskoczenie izraelskiego króla Heroda, kiedy zobaczył w swym królewskim pałacu mędrców ze Wschodu z prezentami dla nowo narodzonego króla żydowskiego, o którym on nic nie wiedział.

Herod Wielki był potomkiem Ezawa, syna Izaaka, syna Abrahama, ale nie pochodził od Jakuba, drugiego syna Izaaka, który był ojcem narodu izraelskiego. Herod był potomkiem Edomitów.

Był okrutnym władcą, wymordował wszystkich, którzy mieli równe bądź większe prawa do tronu niż on sam. Pozbawił życia swoje żony, synów i krewnych. Był mianowany na swoje stanowisko przez okupantów, Rzymian.

Jako ten, który nie miał królewskiego pochodzenia, a opierał swoją władzę na znienawidzonym przez rodaków Rzymie, był królem niechcianym przez własny naród.

Kiedy do Jerozolimy przybywają mędrcy ze Wschodu szukając nowo narodzonego króla żydowskiego, Herod nakazuje arcykapłanom i uczonym w Piśmie szukać proroctw na temat miejsca narodzin Mesjasza, bo ci z najbliższej rodziny, którzy mogli zagrażać jego władzy, zostali już zgładzeni. Gwiazda, którą zobaczyli mędrcy musiała wskazywać tylko na tego Jedynego, Bożego władcę, którego od pokoleń oczekiwał cały naród.

Król, który tak bardzo kochał władzę, że pozbawił życia wielu ze swoich najbliższych, chce również pozbawić życia tego Króla, który przyszedł oddać swoje życie za innych.
Za tych, którzy Go nie znają, za tych, którzy będą Go nienawidzić, aby oni wszyscy mogli żyć.

Jerozolima

Kiedy mędrcy przybywają do Jerozolimy szukając nowo narodzonego króla żydowskiego, ówczesny władca Izraela, Herod, „przeraził się, a z nim cała Jerozolima” (Mt 2,3).

Król Dawid podbił to miasto i przeniósł stolicę Izraela z Hebronu do Jerozolimy oraz sprowadził tam Arkę Przymierza, najważniejszy żydowski przedmiot kultu. W ten sposób miasto stało się religijnym, militarnym i administracyjnym centrum narodu.

Herod był władcą, który pozbawiał życia każdego, kto mógł przeszkodzić mu w panowaniu. Wiadomość o pojawieniu się gwiazdy nowonarodzonego króla żydowskiego musiała być ciosem dla niego. Dziecko nie urodziło się na jego dworze w Jerozolimie, to mógł być jedynie obiecany Mesjasz.

Jerozolima – centrum i serce ludu Izraela, dowiedziała się od przybyszów z innych stron świata, że narodził się król Izraela i ten fakt ogłaszają niebiosa.

Dostojnicy królewscy, kapłani i arcykapłani, żołnierze... wszyscy mieszkańcy stolicy zatrwożyli się na wieść o narodzinach oczekiwanego Mesjasza, Wybawiciela, na którego Herod mógł podnieść swą rękę.

Czy to możliwe, że Żydzi zapomnieli, że ich Bóg jest Bogiem kontrolującym wszelkie okoliczności i bieg historii?

Kiedyś, w przeszłości, król Saul nie był w stanie zgładzić przyszłego króla – Dawida, mimo że używał wszelkich sposobów, aby pozbawić życia Pomazańca Bożego.

A teraz na świat przyszedł obiecany przez Boga dziedzic Dawida i wszyscy w stolicy o tym wiedzą.

Józef

Józef mieszkał w galilejskim mieście Nazaret. Był po zaślubinach z młodą dziewczyną Marią, mieszkającą w tym samym mieście.

Był dalekim potomkiem wielkiego króla Dawida, któremu Bóg obiecał jako następcę – Mesjasza, który wybawi naród Izraela z wszelkiego ucisku.

W tym czasie na tronie izraelskim zasiada Herod Wielki, Edomita, który nie pochodzi z domu Dawida i który rządzi narodem żydowskim za sprawą Rzymu.

Izraelici od wielu pokoleń oczekują na narodzenie Wybawiciela i właśnie spełnia się Boża obietnica. Maria, przyszła żona Józefa ma urodzić oczekiwanego Mesjasza.

Józef wie, że kobieta mu poślubiona jest w ciąży i że nie jest to jego dziecko. Nie wie jednak, że dziecko, które ma urodzić Maria, nie jest poczęte za sprawą innego mężczyzny, ale jest poczęte z Ducha Świętego.

Józef, jak czytamy, jest człowiekiem prawym, sprawiedliwym i nie chce zniesławić Marię, posądzając ją o cudzołóstwo. Postanawia ją opuścić, dając jej tym samym możliwość ponownego wyjścia za mąż i chronić ją przed ukamieniowaniem.

Pan Bóg wysyła do Józefa anioła, który ukazuje mu się we śnie i zapewnia o czystości Marii. Oznajmia mu też, że został wybrany na ziemskiego opiekuna Zbawiciela. Boski wysłannik nakazuje Józefowi przyjąć Marię jako swoją żonę i nadać dziecku imię – Jezus.

W taki oto właśnie sposób ma się wypełnić proroctwo Izajasza wypowiedziane około 700 lat wcześniej. „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel" (Iz 7,14).

Józef jest świadkiem i uczestnikiem wypełniania się proroctwa przyjścia na świat wielkiego władcy, potomka Dawida. Jego nowo poślubiona żona, jako panna poczęła za sprawą Ducha Świętego i urodzi syna, któremu on ma nadać imię Jezus, które oznacza „Bóg jest Zbawieniem”. (Mt1,21)

Kapłani i uczeni w Piśmie

W Izrealu kapłanami byli lewici, członkowie rodziny Lewiego, syna Jakuba, ponieważ nie otrzymali oni przydziału ziemi, tak jak otrzymały go inne plemiona, potomkowie innych synów patriarchy Jakuba.

Pan Bóg polecił Mojżeszowi, aby Lewici byli oddelegowani do służby w Przybytku Pana i mieszkali wokół niego: „Powierzysz natomiast lewitom troskę o Przybytek Świadectwa, o wszystkie jego sprzęty i cokolwiek do niego należy; oni będą nosić zarówno Przybytek, jak i wszystkie jego sprzęty, będą mu służyć i dokoła niego rozbiją swoje namioty" (Lb 1,50).

Głównym obowiązkiem kapłanów było składanie ofiar, tylko im wolno było zbliżać się do ołtarza, dbali o utrzymanie świątyni, odprawiali rytuały oczyszczające, byli muzykami i śpiewakami w świątyni.

Lewici, którzy pochodzili z rodu Aarona byli arcykapłanami i jedynie oni mogli składać ofiary za grzechy, zwłaszcza ofiarę w Dzień Przebłagania.

Kapłani i arcykapłani wiedzieli, co człowiek musi zrobić, kiedy ma stanąć w miejscu najświętszym Przybytku, tam gdzie Bóg spotyka się z kapłanem.

Wykształconymi ludźmi, znającymi Prawo, które Bóg dał narodowi izraelskiemu przez Mojżesza byli uczeni w Piśmie, uczeni ludu. Umiejętność pisania i znajomość Prawa wymagała systematycznej nauki i umiejętności interpretowania Pisma, a później aktywnego nauczania oraz doświadczenia w rozstrzyganiu jednostkowych przypadków.

Uczeni ludu posiadali całą wiedzę o Bogu, zapisaną w hebrajskiej Biblii (Prawo, Prorocy i Pisma).

Te dwie grupy społeczne wezwał Herod, aby dowiedzieć się, gdzie ma narodzić się Mesjasz, gdy usłyszał tę nowinę od mędrców przybyłych ze Wschodu.

Wówczas zarówno król, jaki i najbardziej wykształceni ludzie w kraju i przywódcy religijni narodu usłyszeli, że wypełniła się obietnica przyjścia na świat innego króla – Bożego Pomazańca, który wybawi swój naród.

Małżeństwo

Małżeństwo w tradycji żydowskiej było aranżowane przez rodziców obojga przyszłych małżonków. Po negocjacjach i podpisaniu kontraktu małżeńskiego narzeczonych nazywano mężem i żoną. Nie mogli oni jednak zamieszkać razem. Oficjalnie zaręczona para była ze sobą połączona prawnie tak, jakby była już małżeństwem. Panna młoda przez pierwszy rok mieszkała ze swoimi rodzicami, a pan młody ze swoimi. Był to okres oczekiwania, w którym kobieta zaświadczała o swojej wierności przyszłemu mężowi, że jest dziewicą. Jeśli narzeczona po rocznym okresie próby nie zaszła w ciążę, mąż zabierał żonę na czele ślubnego orszaku z domu teściów do swojego. Małżonkowie zaczynali swoje wspólne życie od pożycia seksualnego.

Zaręczyny stanowiły poważne zobowiązanie i jeśli z jakiegoś powodu narzeczony zrywał je, panna młoda musiała zostać zwolniona z zobowiązania małżeństwa przez akt rozwodowy, tak aby miała możliwość ponownego wyjścia za mąż.

W prawie Mojżeszowym (Księga Powtórzonego Prawa 22) czytamy, że jeżeli narzeczony nie znajdzie dowodu dziewictwa zaręczonej dziewczyny, to zostanie ona ukamieniowana przez mężczyzn z tego miasta, bo dopuściła się haniebnego czynu, uprawiając nierząd w domu ojca swego.

Maria była poślubiona Józefowi, ale jeszcze „nie poznała mężczyzny”, czyli była w okresie rocznej próby, była dziewicą.

Kiedy Józef dowiedział się, że Maria jest w ciąży – jeszcze przed wspólnym zamieszkaniem, bał się wziąć ją do swojego domu, ale nie zdecydował się, aby wydać Marię na publiczne ukamieniowanie. Chciał ją oddalić potajemnie, czyli zdecydował się na cichy rozwód, dając jej w ten sposób prawo do ponownego zamążpójścia i chroniąc przed ukamieniowaniem.

Maria

Mieszkanka galilejskiego Nazaret była panną poślubioną Józefowi, dziewicą, krewną Elżbiety, żony kapłana Zachariasza, matki Jana Chrzciciela.
Z Biblii nic nie wiadomo na temat rodziców czy rodzeństwa Marii i niewiele na temat jej życia, wiemy natomiast, że Bóg obdarzył ją łaską i wybrał na matkę Swojego Syna. (Łk 1,30-33)

Anioł przynosi jej wiadomość, że urodzi Syna Najwyższego. Maria jest przestraszona samym pozdrowieniem, nie wie co ono może oznaczać, ale nie dziwi się, że ma urodzić Mesjasza, któremu Bóg da tron praojca jego, Dawida. Jej naród już od tak dawna oczekiwał na Wybawiciela z rodu Dawida, a ona właśnie jest poślubiona jednemu z jego potomków, Józefowi.

Jej pytanie o męża sugeruje, że Maria przyjmuje wybranie jej na matkę oczekiwanego Mesjasza, ale też wskazuje na naturalny, ludzki sposób myślenia. Najpierw musi zostać żoną Józefa, aby zajść w ciążę i urodzić dziecko, tak jak to było zawsze na przestrzeni wieków, nawet jeśli chodziło o wybrańców Bożych – Izaaka, Samsona, Jana Chrzciciela...

Boski wysłannik przekazuje jej, że dziecko które będzie nosić w swoim łonie jako panna, nie będzie poczęte z woli mężczyzny, ale za sprawą Ducha Świętego wydarzy się coś niezwykłego. Maria będzie w ciąży wbrew logice i ludzkiej naturze, ale według natury Boga.

Bóg daje jej jedynie znak, że krewna jej Elżbieta, która była już stara i niepłodna, jest w szóstym miesiącu ciąży. Anioł mówi też, że nie ma rzeczy niemożliwych u Boga.

Bóg wybrał i obdarzył Marię swoją łaską. „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk1,35)

Mędrzec

Mędrzec ówczesnych czasów to człowiek wysoko urodzony, o dużych kwalifikacjach, wykształcony w wielu dziedzinach nauki: matematyce, biologii, astronomii, literaturze; znający się na wielu dziedzinach życia społecznego i politycznego.
Zazwyczaj był mieszkańcem dworu królewskiego i doradcą władcy.

Przykładem mądrego człowieka opisanego na kartach Pisma Świętego jest Daniel. W 1 rozdziale Księgi Daniela czytamy, że król kazał sprowadzić do siebie młodzieńców ze szlachetnych rodów, „uzdolnionych, obdarzonych bystrym umysłem, pojętnych do nauki”, by pełnili służbę w pałacu królewskim.
Za swoje zasługi Daniel został później wyniesiony na wysokie stanowisko w państwie i hojnie obdarowany przez króla (Dn 2,48).

Nie wiemy, ilu mędrców przybyło do Jezusa, wiemy natomiast, że przybyli ze Wschodu i złożyli mu hołd oraz ofiarowali dary: złoto, kadzidło i mirrę.

Dostojni wędrowcy znali zarówno dokładny czas pojawienia się gwiazdy na niebie, a także wiedzieli, że jest to gwiazda nowonarodzonego króla izraelskiego, dlatego szukali go w stolicy Izraela, w pałacu królewskim.

Wiedza astronomiczna tamtych czasów wynikała z metodycznej obserwacji nocnego nieba. Do dzisiaj zawdzięczamy astronomii babilońskiej „stopień” jako podstawową jednostkę miary kątowej oraz system sześćdziesiętny. Około 500 r. przed Chr. w babilońskiej astronomii pojawiły się metody obliczania czasu występowania takich zjawisk jak: zaćmienia Słońca, nowiu i pełni Księżyca, okresów widoczności planet i ich pozycji.

Mędrcy przybyli ze Wschodu, prawdopodobnie z Persji. Zachowały się tam pisma żydowskie z czasów niewoli babilońskiej z VI w. przed Chr., w których czytamy o narodzeniu Pomazańca – Księcia Izraela.
(Dn 9,24-26)

Przybywając do obcego państwa, przynosząc królewskie dary, musieli być pewni tego, że pojawił się w Izraelu ktoś niezwykły, skoro niebo ogłosiło to światu.

Herod Wielki, ówczesny król Izraela, nie podważa wieści z jaką przybyli, ale każe szukać proroctw w Pismach, gdzie ma się narodzić Mesjasz obiecany Izraelowi. Przybycie obcokrajowców, których przywiodła gwiazda, było znakiem wypełnienia obietnicy narodzenia Pomazańca Pańskiego, zarówno dla władcy jak i całej Jerozolimy. Herod kieruje podróżnych do Betlejem, miasta króla Dawida, gdzie ma się urodzić jego potomek – Zbawiciel, król królów.

Bohaterowie tego fragmentu Pisma św. nie musieli szukać niezwykłego władcy po omacku, gwiazda prowadzi ich z Jerozolimy dokładnie do miejsca, gdzie znajduje się nowonarodzony król.

Gdy ujrzeli Jezusa, mędrcy tego świata, doradcy władców, poganie, upadli oddając Mu pokłon i składają dary, uznając to dziecko za wielkiego króla zapowiedzianego przez Boga. Narody dowiedziały się o narodzinach Tego, który przyniesie ostateczne rozwiązanie problemu grzechu i śmierci dla całego świata.

Mieszkanie

Gdyby pasterze, którzy przyszli oddać pokłon nowonarodzonemu Mesjaszowi, zobaczyli małego Jezusa w warunkach gorszych niż te, w których oni mieszkali ze swoimi rodzinami, to prawdopodobnie zaproponowaliby mu mieszkanie u siebie, tak nakazywała tamtejsza gościnność. Jednak tego nie zrobili, jedynie opowiedzieli wszystkim zebranym wokół małego Jezusa, co aniołowie powiedzieli im o tym dziecku i wrócili do swoich stad.

Kiedy Józef i Maria przybyli do Betlejem na spis ludności, przybyli do miasta, z którego pochodził Józef, jako potomek rodu Dawida. Mało prawdopodobne było, żeby krewni nie chcieli przyjąć go, udzielić schronienia dla jego ciężarnej żony. Sprzeciwiałoby się to prawom gościnności, które obowiązywały na terenie Bliskiego Wschodu.

Przeciętna rodzina żydowska w czasach Jezusa mieszkała w domu dwu- lub trzyizbowym, zazwyczaj zbudowanym na skale lub częściowo wykutym w skale.

Dwuizbowe domy miały pomieszczenie mieszkalne i pomieszczenie dla zwierząt. Pomieszczenie mieszkalne połączone było z tym dla zwierząt prostokątnym otworem, przy którym stał żłób dla zwierząt po stronie mieszkalnej, by zwierzęta mogły wyciągnąć głowę i swobodnie z niego jeść.

Domy trzyizbowe, oprócz pomieszczenia mieszkalnego i dla zwierząt, miały pokój gościnny, który nie miał połączenia z pozostałymi pomieszczeniami.

„Gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie" – w tym fragmencie w oryginale występuje słowo oznaczające pokój gościnny, co znaczyłoby, że Maria z Józefem zatrzymali się w części mieszkalnej u swoich krewnych, a nowonarodzony Jezus został położony w żłobie, który stał przy otworze części dla zwierząt. Pamiętając, że był to czas spisu i wielu Żydów podróżowało do swojego miejsca pochodzenia, możliwy jest brak wolnego pokoju gościnnego w tym czasie u krewnych czy znajomych Józefa.

„Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli" . (Łk 2,17-18)
Słowo „wszyscy” oznaczałoby, że oprócz Marii i Józefa byli inni ludzie w tym miejscu, w nocy.

Mesjasz, zapowiadany przez proroków potomek Dawida, narodził się wśród ludzi, którzy nie zdawali sobie sprawy, kogo goszczą pod swoim dachem.
Bóg wcielony nie przyszedł na świat w odosobnieniu, ale wśród tych, za których miał oddać swoje życie.

Namiestnik Syrii – Kwiryniusz

Kwiryniusz jako namiestnik Syrii posiadał nieograniczoną władzę, dowodził wojskiem stacjonującym na tym obszarze, sprawował najwyższą władzę sądowniczą i ustalał wielkość podatków. Podstawowym zadaniem każdej prowincji było utrzymywanie Rzymu – dostarczanie żywności i pieniędzy z nałożonych podatków.

Spisy ludności za czasów Cesarza Augusta przeprowadzano głównie ze względów podatkowych, a także militarnych. Wydany dekret dotyczył spisu wszystkich części świata imperium rzymskiego, w którego skład wchodziło zarówno państwo rzymskie jak i podbite obszary, zwane prowincjami. Spisywano ludność zdolną do płacenia podatków.

Judea w tym czasie była częścią imperium rzymskiego. Ówczesny król Judei, Herod Wielki, został mianowany na władcę przez senat rzymski i politycznie był zależny od Rzymu. Jednak państwo, chociaż podległe Rzymowi, mogło rządzić się swoimi własnymi prawami i zachowywać własną religię.

Spis w Judei został przeprowadzony zgodnie z praktyką żydowską, gdyż Józef musiał pójść do miasta swoich przodków. W Księdze Liczb czytamy, że Bóg nakazał Mojżeszowi spisać synów izraelskich na pustyni Synaj, według szczepów, rodów, dokonać spisu imiennego wszystkich mężczyzn od lat dwudziestu wzwyż.
2 Księga Samuela 24 opisuje liczenie ludności, które odbyło się w Izraelu za czasów króla Dawida.
W Księdze Nehemiasza 7 mamy spis tych, którzy wrócili z niewoli do ojczyzny – do Jerozolimy i do Judy, również według rodów izraelskich.

Józef i Maria podróżując do miasta króla Dawida, wiedzą, że dziecko, które ma przyjść na świat jest z rodu Dawida jest zapowiedzianym przez proroków Pomazańcem Bożym, który urodzi się w Betlejem.

Pasterze

Kiedy Jezus przychodzi na świat, Bóg wysyła aniołów z tą nowiną do pasterzy, którzy czuwali nad swoimi stadami w okolicach Betlejem.

Pasterze byli jedną z liczniejszych grup społecznych w Izraelu.
Owce i kozy należały do najważniejszych zwierząt domowych, dlatego wielu Żydów zajmowało się tym zajęciem. Wiele ważnych osób w historii Izraela było pasterzami, włącznie z Abrahamem, Izaakiem, Jakubem, synami Jakuba, Mojżeszem i Dawidem. Po raz pierwszy w Piśmie Święty mówi się o tym zajęciu w Księdze Rodzaju, pierwszej księdze Mojżeszowej. Pierworodny syn Adama i Ewy, Abel, „pasterz trzód", popadł w konflikt z drugim synem, Kainem, który „uprawiał rolę".
Owca była głównym zwierzęciem ofiarnym dla Żydów.

Praca pasterska polegała głównie na wyprowadzaniu owiec na pastwisko, zaprowadzaniu ich do wodopoju oraz bezpiecznym przyprowadzaniu ich z powrotem do owczarni. Ponieważ owca jest zwierzęciem stadnym, pasterz musiał ciągle czuwać, żeby żadna z nich się nie zgubiła i liczyć je przy wprowadzaniu do owczarni. Jeśli brakowało jakiegoś zwierzęcia, obowiązkiem pasterza było je odnaleźć. Szczególną troską otaczano owce ciężarne, chore i nowo narodzone jagnięta.

Często czyny Boga opisywano za pomocą czynności pasterskich. Psalm 23 i 34 rozdział księgi Ezechiela przedstawiają Boga jako tego, który strzeże i troszczy się o bezbronne stado.

Żydzi od dawna oczekiwali na wypełnienie się obietnicy przyjścia Pasterza Bożego z linii Dawida, który będzie cierpiał za swoje owce. Pasterze z okolic Betlejem byli pierwszymi, którym oznajmiono ucieleśnienie się tej obietnicy – narodziny Dobrego Pasterza.

Rodowód Jezusa

Celem genealogii było określenie tożsamości danej osoby – taki „dowód osobisty” mieszkańca Izraela. Duże zainteresowanie żydowską genealogią pojawiło się w VII w przed Chr., wówczas zaczęto przywiązywać większą wagę do czystości etnicznej społeczności izraelskiej, ruch ten wzmógł się po powrocie z wygnania babilońskiego.
Izraelici chcieli odrzucić wszelkie obce wpływy, sporządzano więc genealogie m.in. na potrzeby kapłaństwa wywodzącego się od Aarona, potomka Lewiego, syna patriarchy Jakuba.
Sukcesja królewska zaś była kontynuowana według linii Dawida, potomka Judy, innego syna Jakuba. Z wielką starannością przechowywano królewskie historie rodowe, oczekiwano bowiem, że zapowiedziany Mesjasz będzie potomkiem Dawida.

Pochodzenie Jezusa od Abrahama wskazywało na jego żydowskie pochodzenie, przynależność zaś do rodu Dawida, kwalifikowała go na królewskiego dziedzica.

Ewangelista Mateusz zapisał rodowód Józefa, męża Marii, z której narodził się Jezus. Wykazuje w nim pochodzenie Jezusa od Abrahama i od Dawida, pochodzenie żydowskie i królewskie.
Co ciekawe, Mateusz wprowadził do genealogii Jezusa pięć kobiet, jest to niezwykłe, gdyż na ogół umieszczano tylko męskich sukcesorów.

Również według genealogii Łukasza – Jezus jest następcą Dawida, potomkiem Abrahama, Mesjaszem dla wszystkich ludzi, pochodzącym od Adama, pierwszego człowieka na ziemi, którego stworzył Bóg.

Ludzie myśleli, że Jezus jest fizycznie synem Józefa.
To Józef nadał imię Jezusowi, tym samym przyznając się przed ludźmi do ojcostwa Jezusa, lecz oboje z Marią byli świadomi, że to dziecko jest Synem Boga.

Maria uwierzyła, że Bóg używając jej ciała przyjdzie na świat.
Nie widząc ludzkich możliwości uwierzyła w możliwości Boga.

Zapowiedziany Mesjasz, który przyszedł na świat, aby zbawić każdego człowieka bez względu na jego narodowość, sam według ciała, pochodził od Adama, pierwszego człowieka.

Złoto, mirra, kadzidło

Złoto

Złoto nie jest łatwo dostępnym kruszcem. Ponieważ ten pełen blasku, odporny na zmiany chemiczne metal rzadko występuje w przyrodzie, zawsze miał wielkie znaczenie w wielu kulturach na świecie. Był synonimem władzy, bogactwa, szczęścia i powodzenia. Przyozdabiane nim były nie tylko budowle i pałace królewskie, lecz także świątynie i grobowce, bowiem uznawano go także za symbol boskości i nieśmiertelności.

1 Księga Królewska 10,10 opisuje dar, jaki królowa Saby przywiozła królowi Salomonowi: „dała królowi sto dwadzieścia talentów złota i bardzo dużo wonności oraz drogocennych kamieni. Nigdy nie przyniesiono więcej wonności od tych, które królowa Saby dała królowi Salomonowi."
Za czasów tego władcy złoto było jedynym cennym kruszcem, którego używano do dekoracji budowli i przedmiotów królewskich.

We wcześniejszych księgach Starego Testamentu czytamy o przedmiotach w Namiocie Przymierza, (zbudowanym w czasie wędrówki Izraelitów przez pustynię), które też były pokryte szczerym złotem. Późniejsza Boża świątynia zbudowana przez króla Salomona wręcz ociekała złotem, nawet posadzka w świątyni była nim wyłożona.

Był to metal godny króla i Boga.

Mirra

Mirra jest wonną żywicą otrzymywaną z balsamowca mirry. Od starożytności była przedmiotem handlu i wysoko cenionym darem, który miał zyskać przychylność obdarowywanego. Służyła do balsamowania ciał zmarłych dostojników, używano ją do wytwarzania pachnideł i kadzidła. Obdarowywali się nią wielcy i możni dawnych czasów.

W Księdze Wyjścia 30,22-29 czytamy o oleju namaszczenia, którego bazą jest mirra. Olej ten służył do obrzędowego namaszczenia Namiotu Spotkania, Arki Świadectwa, stołu, samych kapłanów oraz wszystkich przyborów w świątyni.

Były one świętością nad świętościami, a cokolwiek by ich dotknęło, było również uznawane za poświęcone.

Kadzidło

Kadzidło jest substancją otrzymywaną z drzew żywicznych rosnących na pustynnych terenach Afryki i Bliskiego Wschodu. Drzewa te traktowane były w przeszłości jako dar od bogów. Wypływająca żywica po zaschnięciu przypominała bardzo drobne kryształki bursztynu, a powoli palona uwalniała obłoki dymu o niezwykłym zapachu. W dawnych czasach cena kadzidła przewyższała cenę złota, dlatego na jego zakup mogli pozwolić sobie tylko najbogatsi. Używano je głównie do składania ofiar lub oddawania chwały bogom w świątyniach.

W Księdze Wyjścia 30 podana jest instrukcja, w jaki sposób Izraelici mieli zbudować ołtarz do spalania kadzidła dla Boga. Stał on przed zasłoną, tuż przed Arką Przymierza, przed miejscem najświętszym, gdzie Bóg miał spotykać się z Izraelem. Był to ołtarz, na którym dwa razy dziennie, o poranku i tuż przed wieczorem, kapłan miał spalać kadzidło, natomiast raz w roku Aaron – najwyższy kapłan, miał krwią ofiary za grzechy dokonać na nim oczyszczenia Izraela. Ołtarz miał być świętością nad świętościami dla Pana.

Dary ofiarowane Jezusowi były nie tylko królewskimi darami, były godne Boga, poświęcone Bogu, który w ludzkiej postaci przyszedł na świat.